Rodziny najuboższe otrzymują niewiele więcej niż najbogatsze
Żadne z głównych świadczeń na dzieci nie jest systematycznie waloryzowane, tak jak np. emerytury czy renty – mówi prof. dr hab. Ryszard Szarfenberg z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego, przewodniczący EAPN Polska.
Zgodnie z danymi GUS, po waloryzacji świadczenia 500+ do 800 zł w 2024 r., liczba skrajnie ubogich dzieci – czyli żyjących poniżej minimum egzystencji – spadła do 364 tys. z około 522 tys. w 2023 r. W 2025 r. jednak znów wzrosła – do 435 tys., czyli o prawie 20 proc. Taki jest efekt zamrożenia wysokości świadczenia?
W latach 2022–2023 mieliśmy bardzo wysoką inflację. W tym czasie rząd nie zwiększał świadczenia wychowawczego, a to skutkowało wzrostem ubóstwa skrajnego.
Jeszcze w 2021 r. skrajnie ubogich dzieci było ok. 371 tys.
Świadczenie 500+ początkowo było bardzo hojne, ale przy wysokiej inflacji jego wpływ ochronny na sytuację rodzin malał. W 2024 r. świadczenie podniesiono o 60 proc. i nastąpił spadek skali ubóstwa skrajnego wśród dzieci, w tym w rodzinach wielodzietnych. Rząd nie waloryzuje jednak świadczenia co roku. Zamraża też świadczenia rodzinne, w tym zasiłki dla ubogich rodzin. W efekcie w 2025 r. znowu doszło do wzrostu skrajnego ubóstwa dzieci. Podejście rządów do świadczeń pieniężnych w zasadzie się więc nie zmienia – z tą różnicą, że jeden z nich wprowadził bardzo hojne świadczenie, które potem zostało rozszerzone na wszystkie dzieci. Stosunek do waloryzacji i do indeksacji pozostaje jednak ten sam,...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
