Obietnica poważnej gry do końca
Choć Beenhakker zwolnił kilku czołowych piłkarzy z wyjazdu do Belgradu, chce walczyć o zwycięstwo
Wszyscy marzyliśmy, żeby ostatni mecz eliminacji mistrzostw Europy był wycieczką, i tak się stało.
Kiedy w 2002 roku, pokonując Norwegię, reprezentacja prowadzona przez Jerzego Engela zapewniła sobie awans na mundial, na ostatni, nieważny już mecz z Białorusią do Mińska pojechał wesoły autobus. Zawodnicy nie wiedzieli, kiedy przestać świętować, i po zawstydzającej grze przegrali 1:4. Beenhakker zapewnia, że nie dopuści do powtórki.
Na radość przeznaczona była sobotnia noc. Większość piłkarzy rozjechała się po klubach i...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
