Noblista z Krochmalnej
Na pierwszy rzut oka Izrael Jehoszua Singer jest pisarzem bardziej światowym niż Baszewis.
Porusza się swobodnie między Kijowem, Berlinem a Nowym Jorkiem, kreśląc typy Żydów, Niemców, Polaków i Rosjan. Baszewis natomiast sprawia wrażenie, jakby czuł się dobrze tylko we Frampolu i na Krochmalnej, w żydowskiej dzielnicy Warszawy, a w Ameryce, do której trafił dzięki pomocy starszego brata, został – jak twierdził z pewną dozą kokieterii – „zagubiony na zawsze”. Ale to jednak poprzez zaściankowe baszewisowskie sztetl, w którego obrazie Szwedzka Akademia słusznie odkryła uniwersalne treści, obydwaj twórcy są dzisiaj znani szerokiemu światu.
Szczególny...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
