Niemiecka schizofrenia wobec konfliktu w Gruzji
W konflikcie między Gruzją a Rosją Niemcy na początku popierali Moskwę. Teraz powoli zmieniają front
Konflikt zbrojny między Rosją a Gruzją postawił Berlin przed dylematem. Zachować się cynicznie i poprzeć Moskwę, od której zależy zaopatrzenie kraju w ropę i gaz, czy wesprzeć walkę o niezależność kaukaskiej republiki?
Berlin popadł w schizofrenię. Koalicja rządząca podzieliła się na dwa obozy. SPD zaciekle broniło Moskwy, obarczając całą winą za wojnę prezydenta Micheila Saakaszwilego. Chadecy z kanclerz Angelą Merkel na czele prezentowali bardziej umiarkowane stanowisko. Niektórzy politycy CDU, tak jak rzecznik tej frakcji w Bundestagu Eckart von Klaeden,...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)