Niezwykle miękka twardość Stanów Zjednoczonych
Amerykanie będą upominać Rosję, będą grozić jej palcem, ale na tym się skończy
– Byłem bardzo twardy w rozmowie z Władimirem Putinem – zapewniał George W. Bush przed wylotem z Pekinu, relacjonując swoją telefoniczną konwersację z rosyjskim przywódcą. Cóż takiego amerykański prezydent powiedział swemu rozmówcy? Że „przemoc jest nie do przyjęcia”.
Premier Władimir Putin i prezydent Dmitrij Miedwiediew jakoś nie bardzo się przejęli tymi słowami. I to wcale nie dlatego, że odchodzący wkrótce z Białego Domu George W. Bush jest klasyczną tzw. kulawą kaczką, czyli politykiem, który ma już niewiele do powiedzenia na krajowym...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)