W pogoni za łatwą kasą
Rozejmu w wojnie między oszustami a firmami ubezpieczeniowymi nigdy nie było i nie będzie. Korzystają na tym agencje detektywistyczne i firmy zajmujące się nowymi technologiami
– Szacuje się, że wszystkie wyłudzenia i oszustwa obejmują aż 30 proc. polskiego rynku ubezpieczeniowego – mówił niedawno w wywiadzie dla „Rz” prezes Allianz Polska Paweł Dangel.
Sytuacja nie zmienia się więc mniej więcej od 2005 r. – wtedy podobne szacunki podawała „Gazeta Bankowa”.
*
Największy polski ubezpieczyciel, PZU, jest podobnego zdania. Firma ocenia, że w tym roku liczba oszustw ubezpieczeniowych będzie podobna do tej z roku 2009 r.
To oznacza, że ok. 2 mld zł z 6,74 mld zł odszkodowań wypłaconych przez towarzystwa z ubezpieczeń majątkowych w I półroczu zostało po prostu wyłudzonych. Ile przestępstw zostanie wykrytych? Z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń wynika, że ok. 95 proc. – tak przynajmniej było w 2007 r.
Najczęściej Polacy próbują wymuszać odszkodowania z polis komunikacyjnych. Pozorują stłuczki lub nawet kradzież auta, podają nieprawdziwe okoliczności zdarzenia, celowo zwiększają rozmiar szkody.
– Czasami oszustwo przybiera niezwykle groteskowe formy. Znany w...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)