Nie było obowiązku, więc nie ma nadpłaty
Bezpodstawne odprowadzenie podatku od umowy o dzieło przez osobę, która nie była płatnikiem, nie daje szans na jego odzyskanie.
Spór w sprawie dotyczył nadpłaty. We wniosku o jej stwierdzenie podatniczka wskazała, że w 2009 r. odprowadzała zryczałtowany PIT od wynagrodzeń z umów o dzieło. Z interpretacji indywidualnej, którą uzyskała na swój wniosek, wynikało jednak, że nie była płatnikiem daniny od tych umów. W czerwcu 2011 r. naczelnik urzędu skarbowego stwierdził 13 tys. zł nadpłaty podatku, ale wszystkich pieniędzy oddać nie chciał. Uznał bowiem, że podatniczce przysługiwało jedynie prawo do nadpłaty z tytułu wpłat ze środków własnych, czyli różnicy pomiędzy kwotami wpłaconymi a pobranymi z wynagrodzeń.
W odwołaniu, a potem w skardze do sądu podatniczka podniosła, że umawiała się z pracownikami na wynagrodzenie netto, które następnie było „ubruttowiane" w umowie o dzieło. W jej ocenie, skoro podatnikowi przysługuje prawo do wystąpienia o...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)