Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Rodzic powinien mówić, co jest dobre, a co złe

24 maja 2019 | Dodatki Jednodniowe
źródło: materiały prasowe

rozmowa | Małgorzata Mróz, psycholog, psychoterapeuta i seksuolog.

 

Silna więź rodzica z dzieckiem jest niezwykle ważna, szczególnie w okresie, gdy nastolatek dojrzewa i potrzebuje wsparcia, autorytetów. Współczesne tempo życia sprawia, że wielu rodziców nie potrafi stworzyć głębszych relacji ze swoimi dziećmi. Popełniamy wiele błędów. Jak ich uniknąć?

Małgorzata Mróz: Często wydaje nam się, że wystarczy spełniać podstawowe potrzeby życiowe dziecka, tzn. nakarmić, ubrać, dopilnować, pomóc w zrobieniu lekcji i wykonać inne powtarzające się codzienne czynności. Każdy dzień jednak przynosi coś nowego w życiu naszego podopiecznego. On chłonie wszystko, co wokół niego. Obserwuje i zadaje mnóstwo pytań. Najpierw nam, rodzicom, a jeśli my nie znajdujemy na to czasu lub siły, zapyta kogoś innego i otrzyma odpowiedź. Nie będziemy świadomi tego, kto to jest, co mówi naszemu dziecku, a z czasem ten ktoś może stać się dla niego kimś ważnym. Kimś, kto ma czas, kto go słucha, poświęca mu uwagę. Niestety, tego dziś bardzo brakuje dzieciom i młodzieży. Tworzenie więzi to jest proces. Inaczej wygląda relacja z kilkulatkiem, inaczej z nastolatkiem, dwunastolatek z kolei ma inne oczekiwania niż piętnastolatek itd. Rodzice mają teraz dużą konkurencję ze strony rozmaitych mediów, z których dzieci chętnie korzystają....

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 11363

Wydanie: 11363

Spis treści
Zamów abonament