Chiny miażdżą opozycję
24-letni Tong Ying-kit może zostać skazany na dożywocie za udział w manifestacjach demokratycznych i nawoływanie do przemocy.
We wtorek trzyosobowa ława przysięgłych uznała byłego pracownika restauracji za winnego „dążenia do secesji" i „wyrządzania wielkiej szkody społeczeństwu". Grozi za to najwyższa, poza śmiercią, kara. Wyrok ma zapaść w czwartek.
Sprawa jest precedensowa. Ying-kit jest pierwszą osobą sądzoną...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)