Interwencja NBP nie byłaby skuteczna
Witold Koziński uważa, że NBP powinien interweniować na rynku walutowym. Wielu ekonomistów twierdzi, że to zbędne
Wypowiedź nowego wiceprezesa NBP o możliwej interwencji banku na rynku walutowym zdziwiła wielu ekonomistów. – Polityka kursowa leży w gestii Rady Polityki Pieniężnej i prof. Witold Koziński wyszedł trochę przed szereg – mówi Andrzej Bratkowski, były wiceprezes NBP, a obecnie główny ekonomista Pekao SA. Koziński powiedział, że bank centralny powinien interweniować, jeżeli złoty osiągnie poziom szkodliwy dla eksporterów. Uznał, że jest to 3,4 zł za euro.
Złoty osłabił się w piątek o 2 grosze w stosunku do euro, do poziomu 3,62 zł. Największy spadek przyszedł ok. godz. 9, kiedy w doniesieniach agencji pojawiły się cytaty z wywiadu udzielonego przez wiceprezesa in spe dla Radia PiN. Analitycy tłumaczyli jednak, że dla wielu graczy mógł to być tylko pretekst do sprzedania waluty. I tak inwestorzy wycofują się z innych rynków wschodzących. – Posypał się forint i to wpłynęło na sentyment do złotego...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
