Olimpijski spokój kontrowersyjnego adwokata
Znany prawnik z Krakowa uwielbia błyszczeć w mediach, prowokować wypowiedziami, a nawet szokować
60-letni Widacki znajduje się w oku politycznego cyklonu. Posłowie PiS już od kilku dni gwałtownie protestują przeciwko jego udziałowi w komisji śledczej ds. nacisków politycznych na służby specjalne. Mecenas został bowiem oskarżony przez białostocką prokuraturę o nakłanianie świadków do składania fałszywych zeznań oraz wynoszenie z więzienia grypsów klientów. – Nie przesądzamy o winie Widackiego, ale uważamy, że nie jest w stanie pozbyć się skłonności do mataczenia – mówiła wczoraj w Sejmie jedna z posłanek PiS.
Widacki zachowuje olimpijski spokój. Zarzuty uważa za pomówienia. Podobnego zdania są jego klubowi koledzy. – Nie możemy brać pod uwagę oskarżeń przestępcy, który odsiaduje wyrok 25 lat więzienia i raz oskarża o naciski Widackiego, a innym razem prokuratora Jerzego Engelkinga –...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
