Związkowiec dyrektorem
Szef kiedyś sam negocjował podwyżki, dziś jest nieprzejednany w rozmowach z medykami
Z radykalnego związkowca Dariusz Kałdoński stał się stuprocentowym menedżerem. Przed dziesięciu laty walczył o pieniądze dla anestezjologów, a teraz – jako dyrektor szpitala w Sieradzu – wyznaczył arbitralnie wysokość podwyżek i zapowiedział, że nie ustąpi nawet o złotówkę.
Nie zmienił zdania, nawet gdy po upływie trzymiesięcznego wypowiedzenia 1 lutego odeszło z pracy 36 specjalistów. – Trudno osiągnąć jakikolwiek kompromis, gdy stanowisko dyrektora jest sztywne – mówi Jerzy Guzowski z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. Dyrektor Kałdoński odpowiada: – Otrzymali wyższe stawki niż w...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)