Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Nie oskarżajmy pochopnie Trybunału

12 stycznia 2009 | Publicystyka, Opinie | Piotr Winczorek

Różnice zdań wśród członków Trybunału nie są czymś osobliwym. Świadczyć mogą o niezawisłości sędziowskiej, o intelektualnej sprawności sędziów, o ich prawniczych kwalifikacjach i wrażliwości – pisze konstytucjonalista Piotr Winczorek

Rzeczpospolita” 9 stycznia zamieściła obszerny artykuł autorstwa Marka Domagalskiego i Tomasza Pietrygi, opatrując go niepokojącym tytułem „Trybunał podzielony PRL-owską przeszłością”. Podstawową tezą zawartą w tym tekście jest twierdzenie, że w składzie sędziowskim Trybunału Konstytucyjnego nastąpił rozłam na tych, którzy zasiadają w nim od kilku lat, i tych, którzy wybrani zostali do niego w czasach, gdy większość w Sejmie posiadała koalicja PiS, LPR i Samoobrony.

W tak ukształtowanym Trybunale przewagę zachowują nadal ci pierwsi i dzięki temu są w stanie przesądzać o treści wydawanych przez niego wyroków. Dotyczy to w szczególności spraw, których przedmiotem są kwestie w jakiś sposób związane z czasami PRL, np. lustracji.

O istnieniu podziału świadczą, zdaniem autorów artykułu, przede wszystkim mnożące się w ostatnim czasie zdania odrębne od jego wyroków składane przez sędziów zaliczanych do grupy nowych. Podział na starych i nowych sędziów ma być pochodną ich uprzednich zaangażowań życiowych oraz poglądów politycznych. Starzy to ci, którzy reprezentują poglądy liberalno-lewicowe, a nowi to ci, którzy poglądów takich nie podzielają.

Przekonania zawodowe

Pojawianie się zdań odrębnych wyrażających zastrzeżenia uczestniczących w orzekaniu sędziów do całości lub jakichś fragmentów...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 8214

Spis treści

Nieruchomości, budownictwo

Bank pilnuje własnych pieniędzy
C o nowego proponują producenci narzędzi
Ceny materiałów i usług spadają
Ceny zamrożone
Ciągle więcej ofert niż chętnych do kupowania
Czas na kupowanie
Czas sprzedaży mieszkań znacznie się wydłużył
Deweloperzy sporo nagrzeszyli w czasach hossy
Do czego ma prawo bank kredytujący twoje mieszkanie
Dość tanio na peryferiach
Dłuższe umowy najmu wpisuje się do księgi wieczystej
Eko notowania
Ile potrzebuje dziś rodzina, by wziąć 300 tys. zł kredytu
Inwestycje w nieruchomości komercyjne
Klientowi w sukurs, czyli deweloper występuje w roli banku
Krótko na świecie
Krótko w kraju
Liczba tygodnia - 2,5 procent
Mało pustostanów, wysokie czynsze
Na parterze taniej o kilkanaście procent
Na początku inwestycji wpłać jak najmniej pieniędzy
Najczęściej kupowaliśmy mniej niż 60 metrów
Największy wybór nowych gotowych lokali mają kupujący w Poznaniu
Nie płać całej należności za mieszkanie, gdy lokal nie został wyodrębniony
Niższe ceny materiałów. Dobry czas do rozpoczęcia inwestycji
Od pięciu lat czeka na decyzję, bo... urzędnik długo chorował
Odrolnienie a sprzedaż ziemi
Oryginalne apartamenty, trudne do sprzedania w stolicy
Ostrzeżenie dla klientów: więcej długów, więcej plajt
Podrożeją o kilka procent
Rosną wskaźniki, a z nimi szanse na dopłaty od państwa
Sprzedani po sfałszowaniu testamentu
Są chętni na drogie, luksusowe apartamenty w stolicy
W Warszawie tanie mieszkania powinny kosztować około 6 tysięcy złotych za metr
Wielka niepewność
Wielorodzinnych mniej
Wskaźniki i kursy ważne dla kredytobiorców - jak je interpretować
Wynegocjujesz nawet 20 procent
Z drogich materiałów, aranżowane przez architekta
Zamów abonament