Jak przewodniczący Buzek w Brukseli walczy z aferzystami
Śledczy wejdą do Parlamentu Europejskiego, a deputowani będą podlegać ściślejszym rygorom antykorupcyjnym
Nowe zasady zaproponował szef PE Jerzy Buzek. Udało mu się do tego przekonać najważniejszy kolegialny organ władzy w PE – Konferencję Przewodniczących, w skład której wchodzą szefowie wszystkich grup politycznych. Reforma w szczegółach będzie teraz opracowywana, ale już wiadomo, że nie ograniczy się do utrudnienia życia lobbystom. A tego początkowo chcieli eurodeputowani.
– Konferencja Przewodniczących jednogłośnie przyjęła sposób myślenia Jerzego Buzka i zgodziła się, aby nowy system był oparty na czterech zasadach przez niego zaproponowanych – powiedział „Rz" Robert Golański, rzecznik prasowy przewodniczącego PE. Po...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)