Nadzorca drogi nie wyciął topoli, więc zapłaci za śmierć kierowcy
Zarządca drogi ograniczył zakres zabiegów pielęgnacji przydrożnych drzew. W konsekwencji oderwany konar doprowadził do tragicznego wypadku
Małżeństwo K. jechało 16 września 2005 r. samochodem drogą krajową Warszawa–Lublin. Okresowo wiał porywisty wiatr i padał deszcz. W okolicy Bogucina z topoli rosnącej przy drodze oderwał się konar. Spadł na maskę samochodu i przez szybę wbił się między przednie siedzenia, zatrzymując się na tylnym. Ranił kierującego autem Jacka K., który stracił panowanie nad samochodem, zjechał na przeciwległy pas ruchu i uderzył w barierkę ochronną. Kierowca zmarł tego samego dnia w szpitalu. Jego żona podróżująca na przednim siedzeniu nie odniosła...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)