Strategia zabezpieczeń musi być zbieżna z planem finansowym firmy
Sporadyczne zawieranie transakcji zabezpieczających jest błędem – przekonują eksperci
Zdaniem ekspertów strategię zabezpieczeń powinna mieć każda firma, która narażona jest na ryzyko kursu walutowego, stopy procentowej lub zmiany cen surowców.
– Powinna ona być przygotowana przez przedsiębiorstwo w odpowiedzi na zidentyfikowane i oszacowane ryzyko – mówi Joanna Szenk, starszy menedżer produktu z Departamentu Produktów i Procesów Rynków Finansowych w ING Banku Śląskim.
– Z reguły zajmują się tym działy finansowe lub skarbowe, często wspierane przez audytorów lub zewnętrznych konsultantów – dodaje Marcin Serafin, kierujący Wydziałem Transakcji z Klientami w Departamencie Skarbu Banku Millennium.
Bank nie może pełnić w tym przypadku roli doradcy i bezpośrednio analizować procesów wewnętrznych przedsiębiorstwa.
– Bank pozostaje w roli neutralnego partnera, którego zadaniem jest przedstawienie porady o charakterze ogólnym wskazującym na podstawowe wady i zalety prezentowanych produktów finansowych – wyjaśnia Maciej Czerwiński, szef linii produktowej Pochodne Walutowe w BRE Banku. Prawidłowo wdrożona w firmie...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
