Do trzech razy sztuka?
Odnoszę wrażenie, że jakieś fatum wisi nad pierwszymi publicznymi ofertami akcji i giełdowymi debiutami papierów polskich spółek energetycznych
Wszystko zaczęło się od Enei, której publiczną ofertę akcji przeprowadzono jesienią 2008 r., a więc tuż po wybuchu kryzysu finansowego. Moment był zły. W IPO sprzedano akcje warte bez mała 2 mld zł. Kupił je m.in. Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju oraz Vattenfall. Na debiucie kurs akcji spółki był o 1,3 proc. wyższy niż cena emisyjna dla drobnych ciułaczy, ale już na koniec dnia ci, którzy nabyli papiery w IPO i nie sprzedali ich...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)