Książę, mandaryn i anioły
Premiery | We wrześniu Opera Wrocławska szykuje nowe widowisko plenerowe, a potem spektakle, jakich nie zobaczymy nigdzie w kraju.
To będzie druga inscenizacja na dziedzińcu Zamku Topacz. Rok temu stanęła tam wieś Anatewka, w której żyli bohaterowie „Skrzypka na dachu", teraz zabytkowy obiekt stworzy oprawę dla „Rigoletta" Giuseppe Verdiego (5, 6 i 7 września).
Opera Wrocławska idzie w ten sposób śladem telewizji BBC i włoskiej RAI. W 2010 r. zaproponowały one światu wielki spektakl na żywo, który obejrzało około miliarda ludzi na całym świecie, zainscenizowany we wnętrzach i na dziedzińcu renesansowego pałacu w Mantui. Władca tego XVI-wiecznego państwa to przecież bohater opery Verdiego, Rigoletto zaś był błaznem na jego dworze.
Opera Wrocławska ma w repertuarze sceniczną wersję „Rigoletta", spektakl w Topaczu nie będzie jednak jego prostym przeniesieniem. Naturalna scenografia i urok miejsca sprawią, że widzowie zobaczą inne widowisko. Nad adaptacją reżyserską „Rigoletta" pracuje Adam...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
