Nikt się nie pali do nowych sankcji wobec Rosji
Światowe potęgi chcą, żeby Kijów zaczął rozmawiać z Moskwą. Władimir Putin był wielkim nieobecnym szczytu G7 w Brukseli.
To pierwsze spotkanie światowych potęg w formacie G7 od 20 lat. Planowane pierwotnie jako G8 w Soczi, zostało okrojone do G7 i przeniesione do Brukseli. Rosji nie było, przyjechali natomiast przywódcy USA, Japonii, Kanady, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Włoch i oczywiście szefowie instytucji UE. Nic dziwnego, że w takim składzie obeszło się bez nieporozumień. Ale też trudno było w tym gronie rozwiązać podstawowy dziś problem, czyli kryzys ukraińsko-rosyjski.
Szansa na poważniejsze rozmowy pojawi się dziś w Normandii, gdzie będzie prezydent Władimir Putin.
Jednym z głównych tematów rozmów była Ukraina. Przywódcy zgodni byli w swoim poparciu dla nowego prezydenta Petra Poroszenki i przekazaniu UE pomocy gospodarczej. Poza już...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)