Resort zdrowia głuchy na problem
Choć na zespół pęcherza nadreaktywnego cierpią nawet 3 mln Polaków, choroba jest tematem tabu, a NFZ utrudnia refundację leków.
O problemach chorych na zespół pęcherza nadreaktywnego (po angielsku overactive bladder, OAB) w redakcji „Rz" dyskutowali najwybitniejsi eksperci w kraju.
Statystyki europejskie są bezlitosne – OAB dotyka do 17 proc. kobiet i mężczyzn. Polskich danych brak, ale specjaliści przypuszczają, że jest ich co najmniej tyle samo, a może i więcej, bo choroba wciąż stanowi tabu i wiele osób nawet nie próbuje jej leczyć. Kłopoty z parciem na pęcherz i niekontrolowanym oddawaniem moczu prowadzą do prawdziwych tragedii. Bywa, że pacjenci zwalniani są z pracy z powodu zapachu moczu lub okupowania jedynej łazienki na piętrze biura. Często sami wyłączają się z życia społecznego i pogrążają w depresji.
– Są dwie formy OAB – kliniczna,...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)