Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Kamieni kupa

25 czerwca 2014 | Rzecz o polityce | Mariusz Cieślik
Rok 2003. Lew Rywin przed sejmową komisją śledczą odmówił składania zeznań
źródło: Rzeczpospolita
Rok 2003. Lew Rywin przed sejmową komisją śledczą odmówił składania zeznań

Dla PO podsłuchy będą tym, czym dla SLD była afera Rywina. Z tą istotną różnicą, że dzięki mediom Platforma ma szansę przetrwać.

Co było istotą afery Rywina? To, że pokazała gnicie państwa. Polskę jako bantustan, gdzie można sobie kupić ustawę. Gdzie nic nie działa jak w praworządnym kraju. Gdzie deale (jedno z ulubionych słów ministra Radosława Sikorskiego) między rządem a koncernem medialnym organizuje szemrany biznesmen. A w podejrzany proceder mogą być zamieszani najwyżsi urzędnicy państwowi, z premierem na czele. Jemu akurat nic nie udowodniono, ale już pani wiceminister kultury jak najbardziej.

Co stało się potem, wszyscy pamiętamy. Słynna komisja śledcza przeczołgała polityków rządzącego SLD i wylansowała kilka gwiazd. Następne wybory wyniosły zaś do władzy tych, którzy chcieli sanacji życia publicznego – czyli PiS i Platformę Obywatelską, a Sojusz, którego poparcie spadło w ciągu czterech lat z 41 do 11 procent, już nigdy się z tego nie podniósł.

Państwo polskie jest dziś w gorszym stanie niż w czasach afery Rywina

Sam Leszek Miller, ówczesny szef rządu, na kilka lat wylądował na politycznym dnie (kandydowanie z Samoobrony). Ale to, że dziś znowu jest przewodniczącym partii, można traktować jako dowód jej upadku. Nie jest bowiem w stanie wyłonić lidera z prawdziwego zdarzenia.

Zamach stanu kelnerów

Czy los SLD i Millera stanie się udziałem Donalda Tuska i Platformy? Nie byłoby to bardzo zaskakujące. Wydaje się jednak, że tym...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 9872

Wydanie: 9872

Spis treści
Zamów abonament