Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Cierpliwi czy słabi

25 czerwca 2014 | Sport | Stefan Szczepłek
Leo Messi strzelił dwie bramki dla Argentyny,  ale swoją grą nie porywa,  tak jak  czynił to  w Barcelonie
autor zdjęcia: Pedro Ugarte
źródło: AFP
Leo Messi strzelił dwie bramki dla Argentyny, ale swoją grą nie porywa, tak jak czynił to w Barcelonie
źródło: Rzeczpospolita

Grupa F. Argentyna odniosła dwa zwycięstwa i to wystarczyło do awansu. Ale gra grubo poniżej oczekiwań.

Jeśli ma się w składzie Leo Messiego, to można myśleć o mistrzostwie świata. Tym bardziej że nie jest on w reprezentacji jedyną gwiazdą. Ale gra Argentyny w dwóch meczach nie wygląda tak, jak indywidualne popisy jej piłkarzy w klubach. Ich umiejętności nie sumują się, kiedy ci sami zawodnicy spotykają się w drużynie narodowej.

Pierwszy mecz Argentyna grała z Bośnią i Hercegowiną. Zwyciężyła 2:1, ale to przeciwnik zebrał lepsze noty.

W drugim spotkaniu, z Iranem, było jeszcze gorzej. Argentyńczycy zapewnili sobie zwycięstwo dopiero w doliczonym czasie, dzięki bramce Messiego. Wcześniej dopuścili do kilku groźnych sytuacji na swoim polu karnym. I mogą mówić o szczęściu, że sędzia z Serbii Milorad Mazić nie odgwizdał rzutu karnego, który należał się Irańczykom za faul.

Samotny Leo

Dobrze, że Argentyna ma Messiego, szkoda, że inni mu nie pomagają. W dwóch...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 9872

Wydanie: 9872

Spis treści
Zamów abonament