Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Wszystkie chwyty dozwolone

25 czerwca 2014 | Rzecz o polityce | Paweł Majewski
autor zdjęcia: Waldemar Kompała
źródło: Fotorzepa

Do czego można się posunąć z lęku przed PiS?

Jedyny argument PO za utrzymaniem władzy to straszenie PiS – zarzucali od lat jej krytycy. I faktycznie, w każdej z ostatnich kampanii wyborczych Platforma wygrywała, odwołując się do lęku przed powrotem Jarosława Kaczyńskiego do władzy.

W 2011 r. dla PO kluczowy był ostatni tydzień kampanii. Sztabowcy Donalda Tuska opublikowali wówczas negatywny spot – „Oni pójdą na wybory". Zilustrowała go agresywnymi zwolennikami partii Jarosława Kaczyńskiego. Sam prezes PiS twierdził, że spot był przyczyną porażki jego partii.

– Nie straszymy PiS-em – zarzekał się wtedy premier Donald Tusk, mówiąc, że chodzi jedynie o pokazanie kontrastu do wspaniale współpracującej koalicji PO–PSL. Ale przed majowymi wyborami europejskimi mówił jednak już wprost do zwolenników: – To niedobry pomysł, aby poprzez niepójście na wybory wysłać do PE ludzi Jarosława Kaczyńskiego.

Do tej pory wydawało się jednak, że to kolejny chwyt wyborczy w arsenale partii Donalda Tuska. Jednak ujawnione przez „Wprost" rozmowy czołowych przedstawicieli obozu władzy pokazują, że strach przed powrotem PiS nie jest tylko polityczną sztuczką. PiS boją się niemal wszyscy bohaterowie ujawnionych rozmów.

„Boję się PiS"

Temat PiS,...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 9872

Wydanie: 9872

Spis treści
Zamów abonament