Janowicz wypadł z elity
Jerzy Janowicz i Łukasz Kubot odpadli. Agnieszka Radwańska gra dziś o ćwierćfinał z Jekateriną Makarową.
Krzysztof Rawa z Londynu
Z Janowiczem było podobnie jak w turnieju Roland Garros. Trzy rundy, mecze długie, zacięte, ale ostatni nie przyniósł satysfakcji. Wygrać z Tommym Robredo to trudna sprawa, jest kolejnym Hiszpanem z pokolenia 30+, który nie godzi się ze sportową starością. Wynik 2:6, 4:6, 7:6 (7–5), 6:4, 3:6 podpowiada, że były zwroty akcji, lecz wniosek końcowy jest prosty: dojrzałość ma znaczenie.
Mecz zaczął się źle dla Polaka, przegrywał wymiany, rozchwiany serwis znów był wrogiem (16 podwójnych błędów, w sumie aż 47 w trzech spotkaniach – Janowicz został w sobotę wimbledońskim liderem tej wstydliwej klasyfikacji). Gracz, jakiego pamiętaliśmy z ubiegłorocznego półfinału, odrodził się na krótko w trzecim secie. Po wygranym tie-breaku przyszedł wygrany czwarty set, lecz wtedy, gdy nadzieja odżyła, Polak przegrał gema serwisowego na początku rozstrzygającego seta. 3:0 dla Robredo to przewaga za duża, by wierzyć w odmianę, choć dwie piłki meczowe Hiszpan zmarnował.
Podsumowanie wimbledońskiego startu przez samego Janowicza udało się...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
