Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Nadlatuje koniec malarii

25 listopada 2015 | Nauka | Łukasz Kaniewski
Wśród komarów z rodzaju Anopheles jest 100 gatunków roznoszących malarię
źródło: 123RF
Wśród komarów z rodzaju Anopheles jest 100 gatunków roznoszących malarię

Zmodyfikowane komary pokonałyby groźną chorobę, ale niektórzy boją się takiej ingerencji w przyrodę.

Komary wyhodowane przez Anthony'ego Jamesa z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine mają dwie cechy, które różnią je od ich dzikich kuzynów. Pierwsza to fluoroscencyjne oczy, które błyszczą w świetle podczerwonym. Druga to mutacja, która uniemożliwia rozwijanie się w ich organizmie zarodźców malarii. Taki komar nie może zarazić człowieka tą straszną chorobą.

Gen odpowiedzialny za odporność na malarię Anthony i jego koledzy wszczepili komarowi za pomocą nowej metody genetycznych modyfikacji znanej jako CRISPR. Ta sama metoda posłużyła im do wszczepienia genu świecących oczu – dzięki temu naukowcy mogą łatwo sprawdzić, w jaki sposób modyfikacje są dziedziczone. I tu dochodzimy do sedna sprawy: otóż mutacje nie są przekazywane z pokolenia na pokolenie w sposób normalny.

Prawa Mendla mówią, że mniej więcej 50 procent potomstwa powinno je odziedziczyć. Tymczasem zmiany genetyczne dziedziczy około 99 proc. komarów. Budzi to zarówno wielkie nadzieje, jak i obawy.

W kilka lat zmienimy populację

Mutacje przekazywane są z tak dużą skutecznością dzięki użyciu...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 10304

Wydanie: 10304

Spis treści
Zamów abonament