Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Putin na razie groźny w słowach

25 listopada 2015 | Świat | Jędrzej Bielecki
Turcy dziesięciokrotnie ostrzegali rosyjskich pilotów, zanim zestrzelili Su-24
źródło: PAP/EPA
Turcy dziesięciokrotnie ostrzegali rosyjskich pilotów, zanim zestrzelili Su-24

Turcy od dawna ostrzegali, że nie będą tolerowali naruszania przez rosyjskie samoloty ich przestrzeni powietrznej. Moskwa to lekceważyła. Do wtorku.

Do wypadku doszło, gdy stary radziecki myśliwiec bombardujący Su-24 prowadził nalot na północną część Syrii. Jak pokazują zapisy radarów, które opublikowała turecka armia, maszyna w pewnym momencie przekroczyła granicę Turcji. W ciągu pięciu minut rosyjscy piloci byli aż dziesięciokrotnie nawoływani do opuszczenia tureckiej przestrzeni powietrznej. To dzięki temu zdążyli się katapultować przed wystrzeleniem przez F-16 pocisków w kierunku rosyjskiej maszyny.

– Stosowaliśmy bardzo sumiennie wszystkie procedury. Musimy bronić naszych granic – oświadczył turecki premier Ahmet Davutoglu.

Zestrzelenie myśliwca zaszokowało Moskwę. Władimir Putin, który spotykał się z królem Jordanii Abdullahem II w Soczi, przez kilkadziesiąt minut nie reagował. W tym czasie rosyjskie władze próbowały udowadniać, że maszyna została zestrzelona nad Syrią przez ostrzał ziemi...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 10304

Wydanie: 10304

Spis treści
Zamów abonament