Dziennik więźnia
Czy można trafić do więzienia bez wyroku? Tak. Sam tego doświadczyłem we Wrocławiu. I to kilkakrotnie.
Powiem nawet – na własne życzenie. I nie świadczy to raczej o mojej głupocie. Myślę bowiem, że prawdziwy dziennikarz powinien być blisko życia. I blisko ludzi. Pisanie o teatrze, czym zajmuję się przede wszystkim, jest jednak zajęciem elitarnym. I czasem ma się wrażenie, że traci się kontakt z rzeczywistością. Więc taki pobyt w zakładzie karnym byłby czymś, co człowieka szybko ściągałoby na ziemię.
Więc ja, zamiast wywiadów z oszustami, psychopatycznymi mordercami, którzy stawiani przed kamerą udają istoty zagubione, sympatyczne i przede wszystkim niewinne, postanowiłem sam...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)