Mordor na nowo: dla jednych nakłady, dla innych okazje
Przyroda nie znosi próżni, a miasto jednorodności. Stołeczny Służewiec, dotąd nieprzyjazny dystrykt biurowy, zmienia się w obszar zrównoważony. Zarządcy muszą odświeżać budynki, a firmy mogą polować na względnie niższe czynsze. ADAM ROGUSKI
Jednym z wiodących trendów na rynku nieruchomości są inwestycje wielofunkcyjne – z wielu względów. Przede wszystkim nabywcy mieszkań i najemcy biur wymagają produktu zapewniającego funkcjonowanie w zróżnicowanej, przyjaznej przez całą dobę przestrzeni.
Warszawski poprzemysłowy Służewiec, zabudowany w ciągu lat ponad milionem mkw. powierzchni biurowych dla ćwierć miliona użytkowników, zapadł się pod własnym ciężarem, czego efektem było kilka spektakularnych wyprowadzek najemców, łatka nieprzyjaznego, zakorkowanego Mordoru i utrata statusu na rzecz położonej bliżej centrum Woli.
Wraz z usprawnianiem infrastruktury komunikacyjnej – przez lata prawdziwej pięty achillesowej – postrzeganie dystryktu się zmienia. Rośnie dostępność usług. Potencjał – i możliwość zarobienia pieniędzy – dostrzegli szeroko rozumiani deweloperzy mieszkaniowi i hotelowi. Zdaniem analityków firmy doradczej Savills Służewiec ma duże szanse na relatywnie szybki powrót do gry.
Potencjalni najemcy
Okres transformacji to jednak dla właścicieli budynków konieczność ponoszenia nakładów na zwiększenie atrakcyjności nieruchomości i kosztów utrzymywania pustostanów, a także pobierania niższych...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

