Punktem wyjścia jest potrzeba klienta
Tylko ciągłe nakłady na rozwój są w stanie zbliżyć polski przemysł spożywczy do przemysłu 4.0. Tymczasem z innowacyjnością w tej branży nie jest idealnie. ALEKSANDRA PTAK-IGLEWSKA
Alicja, bohaterka książki Lewisa Carrolla, musiała biec po szachownicy. – Królowa Kier wyjaśniła Alicji, że szachownica się przesuwa, wiec żeby stać w miejscu, to trzeba biec, a by przemieszczać się do przodu, to trzeba biec jeszcze szybciej – mówi prof. Krzysztof Klincewicz z Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego. I tłumaczy, że ta teoria wskazuje też na konieczność ciągłego rozwoju w gospodarce, także w przemyśle spożywczym. Innowacje mają pomóc gospodarce uciec przed efektem królowej Kier.
Co wiedzą konsumenci
Prof. Klincewicz proponuje zmianę podejścia do szukania źródeł innowacji. Jego zdaniem tradycyjnie w Polsce sięgamy do modelu, który powstał w latach 50. w Stanach Zjednoczonych w branży farmaceutycznej, czyli – innowacji szuka się przez prowadzenie badań naukowych, a ich wyniki mają znaleźć jakieś zastosowanie dla konsumentów.
– Tymczasem...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
