Handlowiec nasz pan
Anita Błaszczak Handlowcy i producenci coraz bardziej stają się naszymi panami, kreując nowe potrzeby i zwyczaje. Stworzyli szaleństwo Christmasu, sklepowo-restauracyjne obchody św. Walentego. Trudniej poszło z Halloween, ale przy obecnych zmianach obyczajowych karierę może zrobić Dzień Singla. Teraz zrodziła się jeszcze jedna nowa świecka tradycja – prezent dla ucznia na koniec roku.
Jako konsumentom może nam się wydawać, że to my rządzimy na rynku. Przecież „głosujemy" nogami i portfelami, a handlowcy mają odgadywać nasze potrzeby i szybko na nie reagować. Zgodnie z hasłem „klient nasz pan" znanym jeszcze z czasów PRL, choć nijak niepasującym do ówczesnej rzeczywistości. Ci, którzy wierzą w nie dzisiaj, też dają się ponieść złudzeniom.
Prawda jest taka, że to...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)