W tym sęk, czyli o alimentach
Dziecko nie naje się wyrokiem sądu, nawet wydanym bezzwłocznie.
W genialnym skądinąd skeczu Kabaretu Dudek pod tytułem „Sęk” cały żart opiera się na nieporozumieniu językowym polegającym na tym, że słowo „sęk”, użyte metaforycznie przez jednego z rozmówców, przez drugiego rozumiane jest dosłownie.
Jest to doskonała egzemplifikacja różnicy pomiędzy intencją autora komunikatu a jego zrozumieniem przez odbiorcę. Doświadczenie pozyskane w trakcie dyżurów w kancelarii, dyskusji w internecie tudzież rozmów telefonicznych wskazuje, że z podobnym nieporozumieniem mamy do czynienia w kwestii tak zwanych alimentów natychmiastowych.
Ministerstwo Sprawiedliwości od pewnego czasu informuje o toczących się pracach w sprawie wprowadzenia...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)