Obywatelski uśmiech losu
Jacyś lobbyści chcieli załatwić sprawę znanymi sposobami, a tymczasem otworzyli większą debatę. Jej skutkiem może być zwiększenie rozliczalności administracji.
Wydarzyło się coś dziwnego. Nieoczekiwanie organizacje społeczne zajmujące się prawem do informacji otrzymały zaproszenie do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów na spotkanie z ministrem Maciejem Berkiem. Można było przypuszczać, że spotkanie jest jakoś związane z lobbingiem samorządowców w sprawie ograniczenia prawa do informacji. Tym razem pod pretekstem bezpieczeństwa. Pisałam o tym niedawno w tekście dla Rzeczypospolitej zatytułowanym „Nowy zajazd na jawność”.
Wiedzieliśmy też, że są jakieś propozycje ograniczeń, gdyż pomruki dyskusji trafiły do Rady Działalności Pożytku Publicznego. Jednocześnie obecnemu rządowi zaraz po wyborach przestało zależeć na przejrzystości. Choć apelowaliśmy o debatę o lepszych rozwiązaniach, nic się nie działo. Jednym słowem, trwaliśmy sobie w stagnacji, przerywanej rytualnym lobbingiem.
Dialog
Zaproszenie było enigmatyczne: Intencją spotkania będzie dialog między stroną rządową a Państwa organizacją odnośnie do zagadnień związanych z dostępem do informacji publicznej. W spotkaniu wezmą także udział przedstawiciele ministerstw.
Przyznam, że ostatni dialog, jaki odbywałam w Ministerstwie Finansów wokół Centralnego Rejestru Umów dużo mnie nauczył. Podeszłam do niego z ufnością, wszyscy byli uprzejmi, a ja już miałam dosyć ciągłego krytykowania administracji. Mogłabym nawet zrozumieć, że na jakimś etapie są dwa dialogi...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)