Starcie o stolicę Małopolski. Stawka większa niż sam magistrat
Kraków staje się najważniejszym politycznym polem bitwy w Polsce. Po odwołaniu Aleksandra Miszalskiego kandydaci już ustawiają się do wyścigu, a kluczową niewiadomą pozostaje decyzja miejskiego działacza Łukasza Gibały.
Odwołanie prezydenta Aleksandra Miszalskiego z KO niespełna dwa lata po objęciu przez niego urzędu jest wydarzeniem, które tworzy nową sytuację polityczną. Nie widzieliśmy tego w Polsce od 2010 r., kiedy Łodzianie zdecydowali się odwołać Jerzego Kropiwnickiego, który rządził w mieście od ośmiu lat. I nikt nie traktował tamtego głosowania jako testu przed wyborami do Sejmu. Teraz jest zupełnie inaczej, bo dziś Kraków staje się nie tylko areną bezprecedensowej rywalizacji, ale też staje się ogólnokrajowym sprawdzianem.
Jednak ze względu na protesty złożone wobec referendum termin nowych wyborów dotąd nie został ogłoszony. W środę odbędzie się pierwsza rozprawa dotycząca protestów i od ich rozpatrywania zależy cały polityczny harmonogram. Na razie premier Donald Tusk zapowiedział, że najpewniej odbędą się one w połowie września. Nieoficjalnie mówi się, że może to być nawet końcówka tego miesiąca.
Ale wrzesień to już początek przyszłorocznej kampanii parlamentarnej. Dlatego dla głównych graczy z Warszawy wynik ich partii w Krakowie będzie miał kolosalne znaczenie. Bo w sytuacji przenoszenia debaty publicznej do sieci, każdy lokalny temat w social media może natychmiast stać się ogólnokrajowym.
Monika Piątkowska: miasto jest rozedrgane
Brak wyznaczonego terminu wyborów nie jest jednak przeszkodą do tego, by pojawili się...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
