Ukraińskie drony paraliżują Krym
Ukraina robi wszystko, by odciąć od zaopatrzenia rosyjskie siły na okupowanym półwyspie. To może być punkt zwrotny w trwającej już piąty rok wielkiej wojnie.
W poniedziałek nad ranem rządowa Krymska Agencja Informacyjna opublikowała komunikat pt. „Gdzie jest benzyna na Krymie”. Z listy wymienionych stacji wynika, że w 300-tysięcznym Symferopolu benzyna była dostępna wyłącznie na jednej stacji benzynowej przy ulicy Kijowskiej. Tam, czekając w wielogodzinnym korku, kierowcy mogli kupić maksymalnie 20 litrów benzyny 95. Z kolei po olej napędowy trzeba było się udać do dwóch innych stacji, a przy trzech kolejnych ustawiali się kierowcy tankujący LPG.
Codziennie lista pojedynczych stacji, które sprzedają paliwo w krymskich miastach za gotówkę (w ograniczonych ilościach), się zmienia. Na większości obowiązują już kupony, które na paliwo otrzymują wyłącznie służby, urzędnicy czy kierowcy transportu miejskiego. Wielokilometrowych kolejek po paliwo na Krymie nie jest już w stanie ukryć nawet propaganda Kremla.
Krym bez paliwa
Tylko w ciągu ostatnich kilku tygodni ukraińskie drony trafiały w magazyn paliw Siemikołodiezianska w rejonie kerczeńskim, morski terminal naftowy w Teodozji czy magazyn paliw w miejscowości Gwardiejskoje pod Symferopolem. Na celowniku ukraińskich bezzałogowców znalazły się mosty, drogi i koleje łączące półwysep z Rosją. W poniedziałek lokalne media informowały o...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
