Mobilizacja: kto trafi na wojnę, a kto do obrony cywilnej
– To już nie kwestią czy, ale kiedy – mówią oficerowie Wojska Polskiego o odwieszeniu poboru. Dlatego kluczowe jest ustalenie, kto pójdzie do wojska, kto zasili obronę cywilną, a także instytucje ważne dla funkcjonowania państwa.
Ile osób zostanie zmobilizowanych, to informacja niejawna. Zapewne liczba ta będzie zależała od rodzaju wojny, z którą mielibyśmy do czynienia. Tego jednak na razie nie wiemy, bo brakuje (jak napisaliśmy w „Rzeczpospolitej” w ubiegłym tygodniu) kluczowych dokumentów strategicznych.
Jednak aby Rosja nas nie zaskoczyła, musimy budować rezerwy dla wojska. Dlaczego? Jeden z wyższych dowódców Sił Zbrojnych mówi, że na na sześciu żołnierzy uczestniczących w wojnie pełnoskalowej, czterech to rezerwiści. Kijów ma teraz zmobilizowanych około 700 tys. ludzi, po drugiej stronie w różnym stopniu w wojnę jest zaangażowanych ok. 800 tys. Rosjan i cudzoziemskich najemników.
Jak zorganizować państwo w czasie wojny
Polska ma obecnie 216 tys. żołnierzy (w tym 155 tys. zawodowych). To oczywiście zbyt mało na wypadek agresji Rosji. Służba wojskowa w Polsce oparta jest – w przeciwieństwie do Ukrainy, Rosji, a także krajów bałtyckich – na służbie dobrowolnej. Kluczowe są zatem rezerwy.
Rocznie, jak szacują eksperci, na ćwiczenia wojskowe wzywanych jest ok. 40 tys. osób. Cały zasób mobilizacyjny, a także liczba przeszkolonych rezerwistów jest informacją niejawną. Możemy tylko szacować, w oparciu o rozmowy z oficerami WP, że po kwalifikacji w wojskowych bazach znajdują się nazwiska kilku milionów Polaków....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
