Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Gibała chce sobie kupić Kraków

17 czerwca 2026 | Gość „Rzeczpospolitej” | Jacek Nizinkiewicz
autor zdjęcia: Bogusław świerzowski/Kraków.pl
źródło: Rzeczpospolita

Stolica Małopolski jest tak „konserwatywna”, że prezydentem był w niej przez 22 lata komuch. Monika Piątkowska jest bardzo dobrą kandydatką i chciałbym, żeby ona wygrała przedterminowe wybory – mówi prof. Jacek Majchrowski, były prezydent Krakowa.

Czy będzie pan kandydował na prezydenta Krakowa?

Niech Pan Bóg broni!

Dlaczego?

Jak już się z czegoś wyszło, to trudno jest wracać z powrotem. Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki. A po drugie, kwestia zaprzestania działalności samorządowej była u mnie dosyć głęboko przemyślana. To nie był odruch. W tej chwili mam prawie 80 lat, wtedy miałem 78. Już człowiek widzi, że nie jest tak sprawny ani fizycznie, ani psychicznie, żeby mógł rządzić normalnie.

A dlaczego Aleksander Miszalski został odwołany w referendum z funkcji prezydenta Krakowa?

Na skutek akcji promocyjnej, propagandowej, która przedstawiała go w bardzo złym świetle. Nawet on nie pomógł zmienić swojego wizerunku. Zachowywał się tak, jak się zachowywał. Jego otoczenie było fatalne. Ja nie mówię tylko o wiceprezydentach, bo tutaj generalnie z wyjątkiem jednego dało się wytrzymać. Aleksander Miszalski otoczył się chłopcami od PR-u, którzy nie mieli żadnego doświadczenia, mówili mu, co ma robić. I to się skończyło, jak skończyło.

Czy nie jest tak, że to pan nawarzył piwa przez te 22 lata, między innymi zadłużając Kraków, a później prezydent Miszalski musiał je wypić?

Czy pan uważa, że jest potrzebna...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13505

Wydanie: 13505

Spis treści

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij