Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Marazm albo dyktatura

02 września 1998 | Publicystyka, Opinie | AM

ROSJA

Zachodni strumień pieniędzy płynących dotąd nieprzerwanie wywołał wrosyjskim establishmencie przekonanie, że tak będzie zawsze

Marazm albo dyktatura

AGNIESZKA MAGDZIAK-MISZEWSKA

Kiedy wkwietniu tego roku Borys Jelcyn przedstawiał Rosjanom Siergieja Kirijenkę, nazwał go "premierem ostatniej szansy". Rosyjski prezydent tym razem nie rozminął się zprawdą: Kirijenko ijego ekipa stanowili ostatnią szansę idla rosyjskich reform, i dla samego Jelcyna. Tyle że -- wobu wypadkach -- na sukces było już zbyt późno.

Siergiej Kirijenko, wspierany przede wszystkim autorytetem prezydenta (mocno już nadwerężonym) , nie miał żadnych szans, by poradzić sobie znarastającym wlawinowym tempie kryzysem finansów państwa, gospodarczą zapaścią iwzrostem społecznych frustracji. Tym bardziej że wszystkie kroki, które musiałby w tym celu podjąć, prowadziły nieuchronnie ido konfrontacji z magnatami kapitałowo-przemysłowych lobby, ize społeczeństwem.

Próba rozbicia monopoli naturalnych iściągnięcia nie płaconych latami przez największe rosyjskie koncerny podatków oznaczała w istocie wypowiedzenie wojny tym, którzy przyzwyczaili się już dyktować warunki skorumpowanemu państwu. Komentując na tych łamach dymisję Czernomyrdina ipowołanie nowego rządu, napisałam, że ojego losie przesądzi wistocie czerwcowe...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej" na miesiąc z rabatem 50%!

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 1481

Spis treści
Zamów abonament