Dobre stopnie to za mało
Biuro Edukacji chce stworzyć własny ranking stołecznych szkół. Aktywność uczniów i rodziców będzie wyżej punktowana niż same wyniki w nauce.
Rankingi, do których przywykliśmy, opierają się głównie na liczbie olimpijczyków w danej szkole i wynikach z egzaminów końcowych – twierdzi Włodzimierz Paszyński, wiceprezydent Warszawy.
– Ale mierzenie tylko wyników uczniów w nauce nie pokazuje prawdziwej wartości placówki – tłumaczy.
Aktywni w środowisku
Dlatego Biuro Edukacji chce wyróżniać szkoły, biorąc pod uwagę też inne kryteria.
– Zamierzamy nagradzać placówki za najlepszą współpracę z...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
