Więcej dłużników trafi na czarne listy
Windykatorzy, a nawet zwykli Kowalscy wpiszą swoich nierzetelnych kontrahentów do oficjalnych rejestrów. Z list znikną zaś ci, którzy skorzystają z upadłości konsumenckiej
Michał Kosiarski
Tak wynika z projektu nowej ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych, którą opracowuje Ministerstwo Gospodarki.
Resort przygotowuje teraz ostatnie drobne poprawki do projektu. Przede wszystkim wpisywać dłużników do oficjalnych rejestrów (prowadzonych obecnie przez trzy spółki: ERIF, InfoMonitor i KRD) będą mogły też np. firmy windykacyjne, które odkupiły czyjeś długi, ale także przedsiębiorstwa faktoringowe i fundusze sekurytyzacyjne. Swojego dłużnika mógłby wpisać też każdy przedsiębiorca, a nie – jak dotychczas – tylko ci wymienieni wprost w ustawie. Ponadto uprawnienie do wpisu miałyby osoby fizyczne, których wierzytelność została uznana w prawomocnym wyroku sądu zaopatrzonym w klauzulę wykonalności albo w sądowej ugodzie.
Bat na najemców ...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)