O dwa pudła za daleko
Biatlon W Hochfilzen. Tomasz Sikora był czwarty w sprincie. Biegł szybciej od zwycięzcy Emila Svendsena, ale strzelał gorzej
Sprint mężczyzn to bieg na 10 km z dwoma strzelaniami. Po pierwszym Polak objął prowadzenie, trafił pięknie pięć razy w czarne tarcze, błyskawicznie wybiegł na trasę i słuchał informacji od trenerów, bo większość groźnych rywali miał za sobą.
Svendsen dorównywał Sikorze w biegu tylko do pierwszego strzelania. Był za Polakiem o 0,6 s, czyli nic, lecz wkrótce zegary pokazały, że Sikora przyspiesza. Kiedy nasz biatlonista po raz drugi stanął naprzeciwko czarnych tarcz, wydawało...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)