Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Nie czułem się zagrożony

13 grudnia 2008 | Sport | Janusz Pindera
źródło: afp/getty images

Gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą. Zgadza się, popełniłem sporo błędów i nie jestem do końca zadowolony z tego, co pokazałem. Ale najważniejsze, że wygrałem i mam ten pas - mówi Tomasz Adamek mistrz świata IBF

Rz: Po ostatniej rundzie był pan pewny wygranej?

Tomasz Adamek: Wierzyłem, że wygram, przecież trzy razy leżał na deskach, ale to jest boks, tu niczego nie można być pewnym do końca.

Czym Cunningham pana zaskoczył?

Ogromną konsekwencją i agresją. Jego bardzo długie ręce były trudną przeszkodą. Długo nie mogłem trafić lewym prostym, ale byłem spokojny, wiedziałem, że w końcu się zmęczy i będzie łatwiej.

W drugiej rundzie trafił pan czysto i rywal padł na deski...

Nie zdążyłem postawić kropki nad i i...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Brak okładki

Wydanie: 8192

Spis treści
Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij