Budowanie przez niszczenie?
Najlepszą drogą do wzmocnienia konkurencyjności polskiego przemysłu obronnego jest nie jego podział, ale konsolidacja kapitałowa
Uważam, że trzeba bić na alarm! Wiele wskazuje na to, że jedna z głównych przypadłości naszej sceny politycznej zaczyna atakować sferę gospodarki. Tą chorobą jest „budowanie" poprzez niszczenie. O ile jednak w odniesieniu do polityki działania takie budzą uśmiech politowania i ironiczne komentarze, o tyle próby przenoszenia niszczycielskich tendencji do strategicznych dla naszego państwa firm musi powodować zdecydowany sprzeciw.
Jak zepsuć dobre pomysły
Gdy przeczytałem w „Rzeczpospolitej", że w kręgach rządowych rozważana jest likwidacja Bumaru – największego polskiego holdingu zbrojeniowego – najpierw pomyślałem, że to przedwczesny żart primaaprilisowy. Później jednak, gdy w kilku rozmowach telefonicznych uzyskałem potwierdzenie tego faktu, stanęły mi przed oczyma najmroczniejsze spiskowe teorie dziejów.
Bumar jawi się jako naturalny, niekwestionowany kandydat na lidera konsolidowanej zbrojeniówki
Oto bowiem w sytuacji, w której obronność wychodzi wielkimi krokami z obszaru władzy wojskowych i wkracza na szerokie pole działalności gospodarczej, zaczyna być tu dostrzegana, a nawet może stać się ważną gałęzią polskiego przemysłu – pojawiają się pomysły zmierzające w prostej linii do zaprzepaszczenia tej szansy. Zastanawiałem się, dlaczego wbrew intencjom stanowczego i dynamicznego ministra obrony narodowej Tomasza...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta