W samorządach bez dodatku za nadgodziny
Wyrok | Samorządowiec przedkłada interes społeczności lokalnej nad prywatny, a brak dodatku za pracę w nadgodzinach rekompensuje mu stabilna posada.
Mateusz Rzemek
Trybunał Konstytucyjny zajął się wczoraj sprawą dyrektorki rodzinnego domu dziecka w Gliwicach, która domagała się od władz miasta wypłaty dodatku za nadgodziny.
Dyrektor, co sprząta
Poszło o to, że choć została zatrudniona na umowę o pracę jako dyrektor, musiała sama zajmować się wszystkim – od sprzątania po wizyty lekarskie ze swoimi podopiecznymi. Obowiązki dyrektora mogła podjąć dopiero wtedy, kiedy dzieci poszły spać. W ten sposób pracowała od 2004 r. do 2010 r. po 14 godzin w dni powszednie i 12 godzin na dobę w soboty i niedziele.
Dyrektorka po tym, jak miasto odmówiło zgody na zatrudnienie dodatkowego pracownika, zwolniła się z pracy. Złożyła wtedy...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)