Nero d’Avola
Czy wino może być dziełem sztuki? Najwyraźniej tak, skoro do jego produkcji zabiera się fundacja od ponad trzydziestu lat parająca się sztuką i tzw. wysoką kulturą.
Fundacja organizująca spektakle, wystawy i koncerty, na których gościli między innymi Robert Wilson, Philip Glass czy Emir Kusturica. Jeśli wyjaśnię, że ta niecodzienna kooperacja ma miejsce we Włoszech, znanych powszechnie ze swojej atencji wobec kwestii kulinarnych, nie powinno to nikogo dziwić.
Mowa tu o sycylijskiej Fondazione Orestiadi i działającej pod jej patronatem winnicy Orestiadi. Filozofię producenta wina można w skrócie określić tak: mamy odpowiednie gleby i fantastyczny klimat, z pomocą nowoczesnej technologii zróbmy coś, żeby tchnąć życie w nasze tradycyjne sycylijskie wina. A jest nad czym...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

