Robert Kubica dobrze jeździ, ale rzadko dojeżdża
Polski kierowca po dwukrotnym dachopwaniu nie ukończył Rajdu Meksyku.
Wyprawa za Atlantyk rozpoczęła się obiecująco. Kubica, pilotowany przez Macieja Szczepaniaka, na pierwszych odcinkach jechał równym i dość szybkim tempem. Mimo problemów ze szwankującym systemem zmiany biegów, polska załoga wspięła się na czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej. Niestety, błąd na krótkim, pokazowym odcinku kończącym piątkowy etap zakończył się dachowaniem i karą czasową za nieprzejechane dwie...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
