Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Osądzi go już tylko historia

26 maja 2014 | Kraj | Paweł Majewski
17 grudnia 1970, Gdańsk. Demonstranci niosą ciało zastrzelonego mężczyzny. Gen. Jaruzelski brał aktywny udział w tłumieniu robotniczego protestu
źródło: IPN
17 grudnia 1970, Gdańsk. Demonstranci niosą ciało zastrzelonego mężczyzny. Gen. Jaruzelski brał aktywny udział w tłumieniu robotniczego protestu
13 grudnia 1981 r. generał obwieścił Polakom wprowadzenie stanu wojennego (na zdjęciu przemówienie Jaruzelskiego odtwarzane w izbie pamięci NSZZ „S” w Katowicach w 2011 r.)
autor zdjęcia: Tomasz Jodłowski
źródło: Fotorzepa
13 grudnia 1981 r. generał obwieścił Polakom wprowadzenie stanu wojennego (na zdjęciu przemówienie Jaruzelskiego odtwarzane w izbie pamięci NSZZ „S” w Katowicach w 2011 r.)
12 września 2008 r., Sąd Okręgowy w Warszawie, początek procesu generała o stan wojenny. Jaruzelski uniknął odpowiedzialności i w tej sprawie, i w procesie o masakrę na Wybrzeżu
autor zdjęcia: Jakub Ostałowski
źródło: Fotorzepa
12 września 2008 r., Sąd Okręgowy w Warszawie, początek procesu generała o stan wojenny. Jaruzelski uniknął odpowiedzialności i w tej sprawie, i w procesie o masakrę na Wybrzeżu

Zmarł gen. Wojciech Jaruzelski. W 1981 r. wprowadzał stan wojenny, by osiem lat później oddać władzę antykomunistycznej opozycji.

Nasi rozmówcy z opozycji z czasów PRL powściągliwie komentują śmierć generała. – Każdemu zmarłemu należy się szacunek – tłumaczy Henryk Wujec, dziś prezydencki minister. Jego zdaniem ocenę jego dokonań należy podzielić na różne okresy. – Miał dobrą kartę podczas II wojny światowej, a potem był wiernym funkcjonariuszem systemu – mówi. Przekonuje, że Jaruzelski zasłużył się przy pokojowym oddaniu władzy w 1989 r., ale na jego ocenę rzutuje głównie stan wojenny: – Dopóki I sekretarzem KC PZPR był Stanisław Kania, władza rozmawiała z „Solidarnością". On wprowadził stan wojenny, choć Polsce nic nie groziło oprócz puczu w partii.

Zdaniem senatora PO Jana Rulewskiego śmierć nie jest przeszkodą, by spojrzeć na Jaruzelskiego krytycznie. – Nie wykorzystał wszystkich szans, jakie dawała rzeczywistość. Przeniósł do polityki myślenie z wojska – podporządkowanie zwierzchnikom. A polityka polega również na kompromisach. On poszedł tylko raz na kompromis. A mógł zrobić to więcej razy – wskazuje Rulewski i przypomina, że podczas pacyfikacji praskiej wiosny w 1968 r. były kraje bloku sowieckiego, które nie zaangażowały się w operację tak czynnie jak Polska.

– Zabrakło mi gestu przeprosin, takiego, jaki wykonał Józef Cyrankiewicz, kłaniając się przed pomnikiem ofiar masakry na Wybrzeżu – dodaje Rulewski. – Do końca zachował lojalność dla tamtego...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej" na miesiąc z rabatem 50%!

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 9847

Wydanie: 9847

Spis treści
Zamów abonament