Na początku zawsze jest miło
Towarzystwo ubezpieczeniowe odrzuci roszczenia klienta, gdy – w razie szkody – dom nie będzie miał przeglądów wymaganych prawem budowlanym.
Dzwoni agent do czytelnika: „Dzień dobry, przypominam, że w tym tygodniu kończy się ubezpieczenie pana domu i że od ręki możemy przygotować nowe oferty". Czytelnik prosi o oferty, bo ubezpiecza nieruchomość zawsze. Chwali agenta do kolegi, że tak dba o interesy stałych...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
