Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Sierżant z żelaza

08 marca 2016 | Sport | Olgierd Kwiatkowski
Martin Fourcade medale zdobywa dla Francji, ale nie ma nic przeciwko temu, że przypomina mu się jego katalońskie korzenie
źródło: PAP/EPA
Martin Fourcade medale zdobywa dla Francji, ale nie ma nic przeciwko temu, że przypomina mu się jego katalońskie korzenie

Francuz Martin Fourcade zdobył już w Oslo trzy złote medale mistrzostw świata. Walczy o dwa kolejne.

Francuzi mówią o takich sportowcach „kanibale", z powodu nieposkromionego apetytu na zwycięstwa. 28-letni Fourcade, urodzony w Perpignan we francuskiej części Katalonii, na mistrzostwach świata odniósł zwycięstwa w dwóch konkurencjach indywidualnych – sprincie i biegu pościgowym – oraz w biegu mieszanym (kobiety plus mężczyźni). W klasyfikacji wszech czasów wyprzedził rodaka Raphaëla Poirée, który zdobył siedem tytułów. Fourcade ma ich już osiem, zaledwie o trzy mniej niż legendarny Norweg, 42-letni Ole Einar Bjoerndalen.

Od 2012 roku dominuje w Pucharze Świata, wygrywając rok po roku klasyfikację generalną. W niedzielę zapewnił sobie piątą Kryształową Kulę. Tu też goni Bjoerndalena, który sześciokrotnie był najlepszym biatlonistą sezonu. W zawodach PŚ na razie rozprawił się z Poirée, był 46 razy na pierwszym miejscu, podczas gdy jego wielki poprzednik 45. W tej klasyfikacji Norweg jest o lata świetlne przed Francuzami (94 zwycięstwa).

Fourcade, który nie ma nic przeciwko temu, by nazywać go...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Wydanie: 10389

Wydanie: 10389

Spis treści
Zamów abonament