Dwa lata przygotowań i we wtorek bieg
Justyna Kowalczyk, polska mistrzyni po dziewiątym miejscu w sprincie drużynowym
Rzeczpospolita: Skąd ten upadek na ostatnim zakręcie ostatniego odcinka?
Justyna Kowalczyk: Poślizgnęłam się, tak bywa. Byłam już zmęczona, miałam w nogach sześć mocnych biegów, w pewnym sensie wciąż na dochodzenie. Niewielka pomyłka w takiej chwili może przydarzyć się każdemu, ale myślę, że to był dobry bieg w moim wykonaniu i niezła cała sztafetka.
Czy celem tego biegu było tylko...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)