Nowy rząd w Berlinie czeka na ostateczny szlif
Nie ma pewności, czy czwarty gabinet Angeli Merkel w ogóle powstanie. Lecz wiadomo już, jaki mógłby być jego skład.
Na ten temat od dawna w niemieckich mediach trwają ożywione spekulacje. Tymczasem w trzech partiach rządowej koalicji toczą się zakulisowe rozgrywki personalne. Zwłaszcza w SPD, której członkowie zajęci są obecnie głosowaniem w wiążącym władze partyjne referendum na temat aprobaty lub odrzucenia liczącej 179 stron umowy koalicyjnej.
Z rozgrywki wypadł już Martin Schulz, niedawna nadzieja socjaldemokratów. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, że nie będzie członkiem rządu Angeli Merkel, zapragnął jednak objąć stanowisko szefa dyplomacji. Jest nim obecnie Sigmar Gabriel, były...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)